środa, 19 września 2007

Krótko.. zwięźle.. i na temat..

Codziennie odkrywam w Tobie nowe skarby..
Jesteś wyjątkowy..
Uwielbiam Cię..
Kocham całym sercem..
Tylko Ty..
:***

sobota, 15 września 2007

Przed snem..

Tak bardzo się starasz bym była szczęśliwa.. Zawsze chcesz dla mnie dobrze.. Dziękuje.. Żadnymi słowami nie jestem w stanie wyrazić jak wiele to dla mnie znaczy.. Dziś kolejny raz to sobie uświadomiłam..

piątek, 14 września 2007

Radość.. :)

Dziś o godzinie 12:00 przystąpiłam do państwowego teoretycznego egzaminu na prawo jazdy kategorii B.. Egzamin zakończył się wynikiem pozytywnym a dokładniej 18/18 pkt :-) (lepiej od Żmijastej :D) Sukcesik uczczony serniczkiem ;-) Egzamin praktyczny 13.10.2007 o godz. 11:00.. To dopiero będzie stres, już teraz to wiem.. W tym oto miejscu dziękuje wszystkim za wsparcie i za trzymanie kciuków.. Rafciowi należą się szczególne podziękowania: począwszy od 'dziękuję' za to, że namówiłeś mnie na kurs na prawo jazdy, poprzez 'dziękuję' za wsparcie w każdym momencie, a kończąc na 'dziękuję' że tak dzielnie znosiłeś moje marudzenie..
Tą oto dobrą wiadomością rozpoczynamy weekend :)

czwartek, 13 września 2007

Miś...

Proszę Państwa oto miś :)
Miś niespodzianka.. Miś, który dał wiele radości i wywołał wiele uśmiechu na Kasiowej buzi.. Miś, który będzie pocieszał w chwilach tęsknoty i smutku.. Śliczniutki miś od mojego kochanego chłopczyka.. :) Spójrzcie jak ładnie macha do Was swoją łapką ;-)
Czy wiesz, że każda chwila z Tobą jest wyjątkowa? Tak, właśnie tak jest.. Tak dobrze jest po pracy spędzić chwil kilka z Tobą.. Odpocząć u boku ukochanej osoby.. Porozmawiać.. Powygłupiać się i pośmiać.. Tak, cudownie jest żyć z Tobą.. :-) :*

poniedziałek, 10 września 2007

W telegraficznym skrócie...

- sierpień przyniósł wiele chwil niepokoju o zdrówko mojego Skarba.. pierwsza wizyta na oddziale ratunkowym a ja zdala od Niego trzęsąca się ze strachu i z bólu, że jestem daleko.. druga wizyta na oddziale ratunkowym i tym razem Kasia już obok, choć przykro patrzeć na ból ukochanej osoby to nie żałuję, że mogłam tam być i wspierać mojego Rafałka.. trzecia wizyta na oddziale ratunkowym przyniosła kolejny strach, który wzrastał gdy siedziałam na korytarzu i czekałam na jakieś wieści, przerażenie, gdy podeszła do mnie pani pielegniarka, łzy wracając do domu.. wszystko zakończyło się pozostawieniem mojego Słoneczka na oddziale w szpitalu.. tak ciężko było wyjechać i zostawić Go tutaj samego.. tego co czułam w tamtych dniach nie da się opisać.. Uczucia, które wtedy gościły w mym sercu bardzo umocniły me uczucie.. A teraz cieszę się, że walka o zdrowie mojego Rafałka trwa, że się nie poddajesz Kochanie..

- 18-31.08.2007 - kolejny turnus w Warzenku.. trudniejszy niż poprzedni.. dzieciaczki trudniejsze, jednak bardzo kochane.. kadra sympatyczna, jednak nie zupełnie zgrana.. pogoda dopisywała.. atrakcji wiele (pierwszy raz zjechałam na linie :D).. ogarniająca me serce potworna tęsknota i wyrzuty sumienia, że nie jestem przy mym kochanym chłopczyku, który leżał w szpitalu.. ciężkie dwa tygodnie, które jednak mimo wszystko wiele nauczyły i wiele mi uświadomiły..

- zdobyłam podkowę.. prawdziwą podkówkę od konika.. na szczęście do naszego domku Rafciu :)

- powrót do pracy.. narazie tylko 3 godzinnki dzienne z Martą.. u Matyldy tatuś zmienia prace, więc siedzi teraz z nią w domku.. może czas się zastanowić nad zmianami? może warto podjąć prace na pełen etat u jednego dzieciaczka? podróże środkami komunikacji miejskiej z miejsca na miejsce zimą nie napawają mnie radością..

- uwaga! 14.09.2007 o 12:00 prosze trzymać kciuki - egzamin teoretyczny na prawo jazdy kategori B.. póki co coraz większy stresik i strach..

- 22 powrót do szkoły.. narazie dokładnego planu zajęć brak.. narazie porządki w segregatorku szkolnym..

- nauka języka szwedzkiego rozpoczęta.. coś już nawet umiem ;-)

- postanowienia: zadbać o zdrówko i wyjaśnić skąd biorą się wszystkie dolegliwości, pozbyć się ogarniającego mnie na każdym kroku strachu

Nie ma się co oszukiwać - lekko nie ma.. Ale.. JESTEM SZCZĘŚLIWA :)