sobota, 3 listopada 2007

Miniony tydzień..

Ostatnie dni były niesamowite.. Świat zwolnił tempo.. Było przytulnie, ciepło, bezpiecznie.. Była wspólna praca dająca wiele satysfakcji.. Był wspólny relaks.. Były chwilki tylko nasze.. Był uśmiech rozjaśniający każdy jesienny dzień.. Było wsparcie w każdej chwili.. Były bezpieczne ramiona, dające schronienie w tych gorszych chwilach, były rączki ocierające łzy.. Była troska i opieka, które dają poczucie bezpieczeństwa.. Tak wiele różnych, spędzonych wspólnie chwil.. Jesteś mym największym Skarbem, a każda chwila spędzona z Tobą jest bezcenna.. A ja jestem szczęśliwa..

poniedziałek, 15 października 2007

Refleksyjnie..

Nigdy nie zapomnę tamtego 15stego sierpniowego dnia sprzed ponad dwóch lat.. Praca nad rozkładaniem namiociku.. Słoneczko na niebie i promienny uśmiech na Twej twarzy.. Wielka radość w sercu.. Tak wyjątkowe chwile.. To one są źródełkiem naszej miłości.. To wtedy zapalił się taki mały płomyczek uczuć, które teraz każdego dnia są coraz większe.. Me serce bije dla Ciebie Rafałku.. :**

sobota, 13 października 2007

Pierwsze koty za płoty...

Pierwszy egzamin praktyczny na prawo jazdy zakończony wynikiem negatywnym.. Smutno.. Ale świat się nie wali, nie ja pierwsza, nie ostatnia.. Dla mnie największym sukcesem jest pokonanie swego potwornego strachu przed samochodem.. Usiadłam za kierowniczką i spodobało mi się.. Gdy jadę tramwajem lub autobusem i wpatruje się przez okno na pędzące ulicami samochodziki chciałabym móc znaleźć się wśród nich.. Kolejna próba 9 listopada.. Nie poddam się.. Za daleko zaszłam.. Ucierpi na tym tylko mój portfel, moje nerwy i biedny Rafcio, któremu będę dalej marudzić.. Za wsparcie, za wiarę, za trzymanie kciuków dziękuje.. Tobie Kochanie przede wszystkim.. :*

środa, 19 września 2007

Krótko.. zwięźle.. i na temat..

Codziennie odkrywam w Tobie nowe skarby..
Jesteś wyjątkowy..
Uwielbiam Cię..
Kocham całym sercem..
Tylko Ty..
:***

sobota, 15 września 2007

Przed snem..

Tak bardzo się starasz bym była szczęśliwa.. Zawsze chcesz dla mnie dobrze.. Dziękuje.. Żadnymi słowami nie jestem w stanie wyrazić jak wiele to dla mnie znaczy.. Dziś kolejny raz to sobie uświadomiłam..

piątek, 14 września 2007

Radość.. :)

Dziś o godzinie 12:00 przystąpiłam do państwowego teoretycznego egzaminu na prawo jazdy kategorii B.. Egzamin zakończył się wynikiem pozytywnym a dokładniej 18/18 pkt :-) (lepiej od Żmijastej :D) Sukcesik uczczony serniczkiem ;-) Egzamin praktyczny 13.10.2007 o godz. 11:00.. To dopiero będzie stres, już teraz to wiem.. W tym oto miejscu dziękuje wszystkim za wsparcie i za trzymanie kciuków.. Rafciowi należą się szczególne podziękowania: począwszy od 'dziękuję' za to, że namówiłeś mnie na kurs na prawo jazdy, poprzez 'dziękuję' za wsparcie w każdym momencie, a kończąc na 'dziękuję' że tak dzielnie znosiłeś moje marudzenie..
Tą oto dobrą wiadomością rozpoczynamy weekend :)

czwartek, 13 września 2007

Miś...

Proszę Państwa oto miś :)
Miś niespodzianka.. Miś, który dał wiele radości i wywołał wiele uśmiechu na Kasiowej buzi.. Miś, który będzie pocieszał w chwilach tęsknoty i smutku.. Śliczniutki miś od mojego kochanego chłopczyka.. :) Spójrzcie jak ładnie macha do Was swoją łapką ;-)
Czy wiesz, że każda chwila z Tobą jest wyjątkowa? Tak, właśnie tak jest.. Tak dobrze jest po pracy spędzić chwil kilka z Tobą.. Odpocząć u boku ukochanej osoby.. Porozmawiać.. Powygłupiać się i pośmiać.. Tak, cudownie jest żyć z Tobą.. :-) :*

poniedziałek, 10 września 2007

W telegraficznym skrócie...

- sierpień przyniósł wiele chwil niepokoju o zdrówko mojego Skarba.. pierwsza wizyta na oddziale ratunkowym a ja zdala od Niego trzęsąca się ze strachu i z bólu, że jestem daleko.. druga wizyta na oddziale ratunkowym i tym razem Kasia już obok, choć przykro patrzeć na ból ukochanej osoby to nie żałuję, że mogłam tam być i wspierać mojego Rafałka.. trzecia wizyta na oddziale ratunkowym przyniosła kolejny strach, który wzrastał gdy siedziałam na korytarzu i czekałam na jakieś wieści, przerażenie, gdy podeszła do mnie pani pielegniarka, łzy wracając do domu.. wszystko zakończyło się pozostawieniem mojego Słoneczka na oddziale w szpitalu.. tak ciężko było wyjechać i zostawić Go tutaj samego.. tego co czułam w tamtych dniach nie da się opisać.. Uczucia, które wtedy gościły w mym sercu bardzo umocniły me uczucie.. A teraz cieszę się, że walka o zdrowie mojego Rafałka trwa, że się nie poddajesz Kochanie..

- 18-31.08.2007 - kolejny turnus w Warzenku.. trudniejszy niż poprzedni.. dzieciaczki trudniejsze, jednak bardzo kochane.. kadra sympatyczna, jednak nie zupełnie zgrana.. pogoda dopisywała.. atrakcji wiele (pierwszy raz zjechałam na linie :D).. ogarniająca me serce potworna tęsknota i wyrzuty sumienia, że nie jestem przy mym kochanym chłopczyku, który leżał w szpitalu.. ciężkie dwa tygodnie, które jednak mimo wszystko wiele nauczyły i wiele mi uświadomiły..

- zdobyłam podkowę.. prawdziwą podkówkę od konika.. na szczęście do naszego domku Rafciu :)

- powrót do pracy.. narazie tylko 3 godzinnki dzienne z Martą.. u Matyldy tatuś zmienia prace, więc siedzi teraz z nią w domku.. może czas się zastanowić nad zmianami? może warto podjąć prace na pełen etat u jednego dzieciaczka? podróże środkami komunikacji miejskiej z miejsca na miejsce zimą nie napawają mnie radością..

- uwaga! 14.09.2007 o 12:00 prosze trzymać kciuki - egzamin teoretyczny na prawo jazdy kategori B.. póki co coraz większy stresik i strach..

- 22 powrót do szkoły.. narazie dokładnego planu zajęć brak.. narazie porządki w segregatorku szkolnym..

- nauka języka szwedzkiego rozpoczęta.. coś już nawet umiem ;-)

- postanowienia: zadbać o zdrówko i wyjaśnić skąd biorą się wszystkie dolegliwości, pozbyć się ogarniającego mnie na każdym kroku strachu

Nie ma się co oszukiwać - lekko nie ma.. Ale.. JESTEM SZCZĘŚLIWA :)

sobota, 28 lipca 2007

Nasze dni...

Po dwóch tygodniach tęsknoty dane nam było spędzić kilka naprawdę wspaniałych i godnych zapamiętania dni.. Dni, które napewno pozwoliły nam się jeszcze lepiej poznać, dni, które zbliżyły nas do siebie.. Niezależnie od tego, co robiliśmy w każdej z tych chwil czułam się wyjątkowo, tak dobrze, bo po prostu wiedziałam, że jesteś obok.. Gdy się przytulaliśmy czułam Twe ciepło i bicie Twego kochanego serduszka, gdy rozmawialiśmy czułam, że jest ktoś, kto dzieli ze mną radości i smutki, kto chce rozwiązywać ze mną problemy dla naszego dobra, gdy graliśmy w państwa miasta czy fortunę cieszyłam się, że możemy się razem bawić, gdy spałam czułam, że czuwasz nade mną i nie pozwolisz by stało mi się coś złego.. Gdy jesteś przy mnie świat wokół zamiera, a ja odzyskuje wewnętrzny spokój, a na twarzy pojawia się taki szczery uśmiech.. Jestem tak bardzo szczęśliwa.. I to właśnie dzięki Tobie Rafałku.. :**

piątek, 20 lipca 2007

Magiczny rok..

20.07.2006 - 20.07.2007
.. najcudowniejszy okres w mym życiu..

Żadne słowa nie wyrażą co czuje me serce.. To rok temu podarowałeś mi najcenniejszy skarb jaki mogłam sobie wymarzyć - kluczyk do Twego serca.. Dostrzegłeś we mnie to, czego inni nie widzą.. Od tej chwili czuje się najszczęśliwszą dziewczynką pod słońcem.. Twa miłość zamienia mój świat w kolorowy, słoneczny ogród.. Każdym słowem i gestem sprawiasz, że czuje się wyjątkowo, jak mała królewna.. Każdego dnia pragnę Cię poznawać.. Chcę żyć tylko z Tobą i dla Ciebie.. Kocham Cię całym mym sercem, najpiękniej jak umiem.. :**

Happy Birthday.. :)

Rafałku, Ty wiesz, że całym sercem chce dla Ciebie wszystkiego co najlepsze.. W dniu Twych urodzin życzę Ci, aby każdy następny dzień przynosił Ci wiele zdrowia i sił, radości, sukcesów i miłości, aby otaczali Cię tylko życzliwi i przyjaźni ludzie, abyś pomimo upływu czasu nigdy się nie zmieniał i zawsze pozostał tak jak teraz - uśmiechnięty i kochany!

sobota, 7 lipca 2007

Warzenko..

07-20.VII.2007 - Warzenko
Miejsce, do którego mam wielki sentyment.. Gdyby nie Warzenko nie byłoby nas dziś.. Nie byłabym najszczęśliwszą dziewczynką pod słońcem.. Dlatego zawsze chętnie tam powracam.. Bo to tam zaczęła się najpiękniejsza historia w mym życiu..
Założenia na te 2 tygodnie: Odpoczywam od codzienności i odreagowywuje ostatnie stresy.. Daje z siebie jak najwięcej, by dać radość i uśmiech dzieciom..
Tęsknie.. I choć ciałem się oddale, to sercem w każdej chwili będe przy Tobie..
Pamiętaj o sznureczku ;)
Kocham Cię Najdroższy.. :***

czwartek, 5 lipca 2007

Pożegnanie..

W sobotę wyjazd, jednak już dziś musiałam się pożegnać z moim kochanym Rafałkiem.. Dwa tygodnie bez Ciebie mój Skarbusiu.. Już tęsknie.. Wiem jednak, że zawsze gdy zamknę oczka będziemy razem.. Przed mymi oczkami wciąż będę miała Twą buźkę z cudownym uśmiechem i ślicznymi oczkami, w których jaśnieje ciepłe światełko.. A Twój głosik pomoże przetrwać.. I wrócę, bo wiem, że będziesz tęsknił, że będziesz na mnie czekał..

poniedziałek, 2 lipca 2007

Wakacje.. :-)

Choć nie ma jeszcze wyników ostatniego, sobotniego egzaminku to letnią sesje egzaminacyjną mogę uznać za zakończoną :) Pierwsze cztery egzaminki zaliczone bardzo pozytywnie, a jeśli chodzi o ten ostatni to również jestem dobrej myśli :) Także Kaś ma WAKACJE :) Ach szybko ten pierwszy rok studiów minął.. Póki co nie żałuje..
Wakacje rozpoczęte po prostu wspaniale.. :) Cudowny sobotni wieczór spędzony z mym ukochanym chłopczykiem.. Żadne słowa nie opiszą tego co czuje moje serce.. Twoja obecność w mym życiu tak wiele dla mnie znaczy.. Nie wiedziałam, że umiem tak bardzo kochać.. A to właśnie Ty mnie tego nauczyłeś.. Kochać i być kochaną.. Najpiękniejsze co mnie w życiu spotkało..
Tegoroczne wakacje są inne niż wszystkie dotychczasowe.. Choć czasem z chęcią by się poleniuchowało to pracy z małymi szkrabami nie przerywam, bo wiadomo, że pieniążki są potrzebne.. Ruszają przygotowania do sobotniego wyjazdu do Warzenka, choć wiem, że pracy będzie dużo, to potrzebuje tego wyjazdu, by w pewnym sensie odpocząć.. Tylko, że ja już na samą myśl tęsknie..
Zmęczenie mnie nie opuszcza, więc kończę pisanie i uciekam do łóżeczka.. By położyć główkę na podusi, otulić się kołderką, przytulić zielonego, zamknąć oczka i myśląc o Tobie ujrzeć Twą rozpromienioną buźkę i razem z Tobą udać się w podróż w mych snach.. Dobranoc :)
A tak BTW na stoliku w wazoniku śliczna różyczka, w rameczce nasze zdjątko.. Trzeba się cieszyć z wszystkich drobiazgów, bo tak naprawdę wiele znaczą..

środa, 27 czerwca 2007

Wstaje nowy dzień..

Każdy nowy dzień to kolejny dzień mego życia dla Ciebie.. Każdego poranka pierwsze myśli tuż po przebudzeniu kieruję w Twoją stronę i uśmiecham się najpiękniej jak potrafię, bo przed oczami mam Twój jasny, ciepły portret.. Żaden dzień nie jest mi straszny, bo wiem, że żyje z Tobą, że razem pokonamy wszystko..

środa, 20 czerwca 2007

Kolorowy, magiczny świat..

11 miesięcy temu podarowałeś mi kluczyk do swego serduszka i uczyniłeś me życie pięknym.. Każdego dnia budujemy nasz wspólny świat, pełen ciepłych uczuć, pełen tęczowych kolorów.. Poznajemy siebie coraz lepiej.. Nie zamieniłabym tego cudownego czasu na żaden inny.. Każda chwila wyjątkowa jak Ty.. Nie umiem już sobie wyobrazić życia bez Ciebie.. Kocham Cię całym sercem..

poniedziałek, 18 czerwca 2007

Słów kilka..


Panie i Panowie.. Oto Maja :) To właśnie tego małego aniołeczka ciocią zostałam dokładnie 3 tygodnie temu.. Oj żałuje bardzo, że nie mogę jej zobaczyć, wziąć na rączki..
Ciężki weekend za mną.. Dwa dni w szkole.. 4 zaliczenia i 2 egzaminy.. Ale najważniejsze, że małymi kroczkami zbliżam się do końca sesji.. Jeszcze 'tylko' 3 egzaminy, w chwili obecnej psychologia rozwoju i socjologia wychowania na tapecie.. A po sesji zabieramy się za naukę języka z Rafałkiem :D
Małe szkraby dają w kość.. Matyldzie wciąż wychodzą ząbki, Marta przeziębiona.. Dzieci chore to dzieci marudne, więc jest wesoło ;)
Jutro kolejny raz usiądę za kierowniczką :D Jeździ się fajnie, choć momentami mam wrażenie, że tego wszystkiego nie opanuje, a z drogiej strony czego chcieć po 5 godzinkach.. Grunt to spokój i pozytywne myślenie..
Główka boli.. Zatoki chyba troszkę zapchane.. Zmykam troszkę poczytać notatki i spać..

poniedziałek, 11 czerwca 2007

Codzienność..

Dlaczego dzień ma tylko 24 godz..? Właśnie z tego powodu tak długo mnie tu nie było, bo ciągle coś do zrobienia i brakuje czasu na to czy na tamto..
Każdy dzień wydaje się być tak podobny do poprzedniego, a zarazem każdy jest tak wyjątkowy i niepowtarzalny, codziennie dzieje się coś nowego, przede wszystkim jednak każdy dzień jest dla mnie dniem wypełnionym wielkim szczęściem, radością w sercu i uśmiechem na twarzy, bo kocham i jestem kochana..
Opieka nad małym szkrabami jest męcząca, jednak przynosi wiele radości.. Każdy uśmiech dziewczynek jest wspaniałą zapłatą za to co się dla nich robi.. A przy tym wszystkim jestem bogatsza o nowe doświadczenia..
Jeśli jestem już przy temacie dzieci to uwaga! uwaga! dokładnie dwa tygodnie temu, tj. 28.05.2007 zostałam ciocią :-) Radość ogromna w mym sercu.. Maja ważyła 2900 g i miała 51 cm długości. Jest śliczniutka :) Tylko dlaczego jest tak daleko..? :(
Część teoretyczna kursu na prawo jazdy zakończyła się zdaniem egzaminu wewnętrznego i przyszedł czas na jazdy.. Pierwsze trzy godzinki za mną :) Nie boję się już tak bardzo samochodu, spodobało mi się nawet ;) Mimo wszystko - uważajcie na ulicach :P
Rozpoczęła się sesja letnia. Pierwsze zaliczenie ćwiczeń wpisane do indeksu, w weekend kolejne zaliczenia z ćwiczeń i dwa pierwsze egzaminy.. Rozpoczyna się okres nauki, stresu i nerwów, ale trzeba być dobrej myśli..
Na stoliczku w wazoniku śliczny słoneczniczek, który dodaje słońca i radości w mym pokoiku, który dodaje optymizmu, który uśmiecha się do mnie.. Dziękuje Rafałku.. :)
Z dnia na dzień kocham coraz bardziej.. :**

poniedziałek, 21 maja 2007

Ten months..

"Dlaczego serce śpiewa radośnie,
a piękno uśmiecha się przyjaźnie?
Dlaczego ciągle odkrywane dobro
tysiącami kolorowych chwil
tka płótno czasu?
Odpowiedź przyniósł promyk światła,
który ciepłą ręką miłości
odgarnął pajęczyny przyzwyczajeń.
Ciężkie, zaryglowane drzwi serca
otworzyły się na światło,
które biło z jednego źródła...
Rodziło się w Twoich oczach."

Cudowny czas.. Wspólne zmaganie się z codziennością.. Poznawanie siebie.. Wiele wyjątkowych chwil, które na zawsze pozostaną w pamięci.. Życie z Tobą i dla Ciebie..
Kocham całym sercem.. :***

(z powodów technicznych noteczka napisana dzień później)

wtorek, 15 maja 2007

Dreaming about a place for us..

Chwyćmy się za ręce i ucieknijmy daleko stąd.. Tam gdzie nie będzie dla nas istniał świat, gdzie nie będą nam przed oczami przesuwały się wskazówki zegarka.. Tam gdzie będziemy tylko my, gdzie będziemy się cieszyć wspólnie spędzanymi chwilami.. Tam gdzie będziemy mogli biegać po zielonej polance goniąc motyle, gdzie będziemy mogli położyć się wśród kwiatów i trzymając się za rączki wpatrywać się w chmurki.. Tam gdzie w chłodny wieczór będziemy mogli wtuleni w siebie wpatrywać się w płomienie ogniska i gwiazdy na niebie.. Ucieknijmy..

Dziś kolejny 15ty.. Pamiętam i nigdy nie zapomne..

środa, 9 maja 2007

Dzień za dniem..

Zastanawiam się czy nie za dużo sobie wzięłam na główkę w ostatnim czasie.. Od jutra zaczynam opiekę nad 9miesięczną Matyldą :) Do południa, przed opieką nad Martusią.. Spędziłam dziś z Matyldą dwie godzinki, które minęły w bardzo miłej atmosferce.. Dziewczynka słodziutka, bardzo radosna.. Zobaczymy jak poradzę sobie z takim małym szkrabem, troszkę się boję, ale staram się myśleć pozytywnie.. Dzisiaj rozpoczęłam też kurs na prawo jazdy :) Tak tak, Kasia wkońcu się przełamała.. Wciąż ciężko mi jednak w to uwierzyć ;) Ja się porostu boje i tyle.. Wiem jednak, że jak nie spróbuje to nie przekonam się czy się do tego nadaje.. Najważniejsze jest to, że mam wsparcie i wiarę Rafałka.. Najbardziej męczące w tym wszystkim są wszystkie dojazdy, stanie w korkach - już pieszo zaczęłam chodzić i jestem w taki sposób szybciej na miejscu przesiadki niż jadąc autobusem stojącym w korku ;) Niedługo trzeba będzie się zabrać za nauke do egzaminów, póki co przepisywanie notatek.. Może zgubie jakieś kilogramy od takiego biegania, hihi ;)
Coraz więcej niesprawiedliwości na tym świecie.. po 1: dlaczego z miejsca gdzie czuje się wyjątkowo i cudownie, gdzie mam u boku mojego kochanego chłopczyka muszę wracać do miejsca gdzie na każdym kroku ktoś lub coś mnie drażni i to w dodatku zawsze ten powrót następuje w najmniej odpowiednim momencie.. po 2: dlaczego wtedy kiedy nie trzeba czas płynie tak szybko? tak, to też odnosi się do sytuacji wspomnianej w punkcie 1.. po 3: dlaczego jak cały weekend siedzę w szkole słonko ładnie świeci, a w ciągu tygodnia pada i jest taka bebe pogoda.. Ech..
Głuptasek ucieka się pluskać a później spać..
Dobranoc.. :)

sobota, 5 maja 2007

Żegnamy kwiecień.. witamy maj..

Pierwsze kilka dni maja za nami.. Wizyta Sylwii z Arkiem, przygotowania do weekendu w szkole i związane z tym zmęczenie, nie pozwoliły na naskrobanie tu słów kilku na temat dzionków, o których mowa w tytule..
Po cudownym weekendzie nastały kolejne cudowne dni.. Czas, który na pewno pozwolił poznać się bliżej, bo przecież każdego dnia odkrywamy w sobie nawzajem coś nowego.. Rozmowy, które pozwoliły wyrzucić z siebie to co siedzi w środeczku, które wiele uświadomiły.. I te z pozoru tak proste czynności razem wykonywane jak przygotowywanie jedzonka, a nawet wspólne porządki.. Wiele śmiechu podczas niekontrolowanej sytuacji w trakcie jedzenia słodkiego, galaretkowego serduszka.. I choć niektórym może się to wydawać dziwne to są to dla nas wartościowe i niezapomniane chwilki.. Bo nieważne co byśmy robili to najważniejsze, że są to moje i Rafcia chwilki.. Nie wiem kim jesteś dla innych, ale dla mnie jesteś bardzo wyjątkową i wartościową osóbką.. To dla Ciebie żyje i robie wszystko byś widział promienne i kolorowe stronki życia, byś mógł szczerze powiedzieć 'jestem szczęśliwy', by Twe oczka świeciły radośnie a na buzi gościł piękny uśmiech.. A wszystko to co robisz dla mnie dodaje sił i energii.. Cokolwiek się nie dzieje ja zawsze jestem przy Tobie, a mój aniołek nad Tobą czuwa..
Za mną 10 godz w szkole i kolejne tyle przede mną dlatego uciekam do łóżeczka..
Tęsknie..
Dobranoc.. Kolorowych, bajkowych snów.. :)

niedziela, 29 kwietnia 2007

Po dość długiej nieobecności..

Kaś już zmęczona, a jutro trzeba wcześnie wstać, jednak już ponad tydzień czasu nic tu nie naskrobałam(mimo, że zabierałam się kilka razy) dlatego teraz choć słów kilka przed pójściem spać..
Pierwszy tydzień opieki nad Martusią za mną.. Dziewczynka bardzo fajna :) Od jazdy wózeczkiem woli samodzielnie dreptać, nawet tyłem chodzi ;) lubi zabawy piłeczkami, przyklejać na karteczke naklejeczki a później je przeklejać w inne miejsca, oglądać książeczki ze zwierzątkami i częściami ciała, a co za tym idzie w pierwszym przypadku, gdy widzi małpke drapie się po główce, a gdy nietoperza obraca książkę do góry nogami, bo przecież coś jest nie tak ;) w drugim przypadku natomiast pokazuje gdzie ma oczka, nosek, uszka, brzuszek, stópki, lubi pieski, więc gdy widzi jakiegoś na spacerku wpatruje się w niego jakby zwierzaczek ją zaczarował, lubi bawić się moimi koralikami i strzelać mi nimi w szyjke, a ostatnio mało nie rozerwała mi uszka bawiąc się moimi kolczykami ;) Słodkie dziecko :-) Zadowolona jestem z pracy z nią..
Piękny weekend za mną.. Cudowny czas.. I to wszystko za sprawą jednego chłopczyka.. Ach Rafałku.. Żadne słówka nie wyrażą tego co czuje.. Ty wsłuchując się w bicie mego serca, patrząc w me oczka czujesz to najlepiej.. Zachowam te chwili we wspomnieniach tylko dla nas..
Jestem szczęśliwa.. Nawet łezki szczęścia popłynęły po policzkach.. Tak się cieszę, że jesteś..
Dziękuję..
W domu pusto, cicho, ciemno.. Kaś ucieka spać.. Kolorowych snów.. :)

piątek, 20 kwietnia 2007

Very valuable day..

To już dziewiąty 20ty.. Pamiętam tamten lipcowy dzionek.. Tak wiele zmienił.. Sprawił, że Kasia z dnia na dzień staje się coraz szczęśliwszą dziewczynką, z takim prawdziwym, szczerym uśmiechem na twarzy i ogromną radością w środeczku.. A przede wszystkim z sercem pełnym miłości.. Otrzymałam kluczyk do cudownego, kochającego serduszka chłopczyka, który jest najcenniejszym Skarbem w mym życiu.. Warto żyć wiedząc, że ma się dla kogo..
Wczoraj udało się wyrwać na kilka godzinek na przepustke Jane :) Milutko spędza się czas z tą dziewczyneczką, od której bije tak wiele pozytywnej energii.. To tak piękne uczucie w serduszku, gdy widzi się taki promienny uśmiech na jej buźce, który jest podziękowaniem za to co się dla niej robi.. Cieszę się, że poznałam taką istotkę..
Od poniedziałku Kasia będzie się opiekować małą Martusią :) Kolejne doświadczenie w pracy z dzieciaczkami z pewnością się przyda.. Tylko 3 godzinki dziennie, ale zawsze coś.. Wpadnie troszke pieniążków do portfelika i nie będe już słuchała, że nic nie robi. A i radości przy tej pracy napewno nie zabraknie, bo to taki fajny mały szkrabek ;)
Weekend w szkole więc pora na dobranoc się zbliża..

czwartek, 19 kwietnia 2007

Special for You.. ;-)

Kaś dziś to właściwie takie chodzące zwłoki, ale na prośbe mojego kochanego chłopczyka, specjalnie dla Ciebie Rafałku, naskrobie słów kilka..
Udało się zamienić słów kilka z Agnieszką :) Fajniutko było usłyszeć ten Jej głosik, porozmawiać o tym co u każdej z nas się dzieje.. I pojawiła się mała iskierka nadziei na małe spotkanko w najbliższym czasie, oby te plany udało się zrealizować..
Udało się też sprawić małą niespodzianke Janeczce :) Ciesze się bardzo, że się ucieszyła.. To miłe uczucie czerpać radość z dawania..
Stroneczke odwiedziły pierwsze osóbki i jak widać po ich wpisikach w księdze gości podoba im się zielony zakątek Kaś :) bardzo mnie to cieszy, a jednocześnie dzięki tym słówkom ja ciesze się ze stroneczki coraz bardziej..
Tęsknie.. tak bym chciała być przy Tobie.. wtulić się tak mocno w Ciebie, gdy boli (tak jak dziś rano).. tak bym chciała przytulić Cię, pogłaskać po główce, gdy smuteczki ogarniają Twą duszyczke.. A moge tylko sercem i myślami być przy Tobie.. I jestem, calutki czas.. A gdy słysze Twój głosik w słuchaweczce odrazu lepiej, cieplej w środeczku, tak radośniej.. ach..
Pora spać.. Wiem, że gdy zamkne oczka będziesz tuż obok mnie..

poniedziałek, 16 kwietnia 2007

Jest radość.. :-)

Dzisiejszy dzień przyniósł niejeden powód do radości.. Udało się posprzątać w szafeczce, do której zakradł się już spory nieporządek.. Przyszła paczuszka z telefonikiem :) Zabaweczka na najbliższy czas jest ;) I teraz już moge powiedzieć na podstawie dzisiejszej rozmowy z Rafciem, że zestaw słuchawkowy w telefonie to wspaniała rzecz :) Wielki uśmiech pojawił się na twarzy po odczytaniu mesika od Agnieszki - mają nowy telefonik w Toruniu i wkońcu będzie można zadzwonić i porozmawiać, bo w tych kilku słowach w mesiku tak trudno opisać to co się dzieje na codzień, to co się czuje, co się myśli.. Brakuje mi jej tutaj w Gdańsku, tęsknie i tak bym chciała się spotkać choć na kilka chwil.. Także dziś Kasiowa stroneczka wyszła na światło dzienne i można ją odwiedzać, mam nadzieje, że się spodoba.. Jeszcze raz dziękuje Rafałku za tą stronke.. :**

niedziela, 15 kwietnia 2007

15sty...

Nigdy nie zapomne tamtego sierpniowego dnia.. W pierwszej chwili myśl 'dlaczego akurat ja?', zmagania sie z namiocikiem, co nie było łatwe, ale się udało :) Pamiętam tamte rozmowy, tamten uśmiech, pamiętam jak mój humorek się zmienił w pozytywnym kierunku :) Bardzo mile spędzony czas, który już na zawsze pozostanie w naszej pamięci.. Warzenkowski amorek już wtedy wiedział co robi :D
I dzisiejsze popołudnie milutko spędzone z Rafałkiem :) Cudownie zapomnieć o szarej rzeczywistości i cieszyć się chwilą.. Cudownie jest być przy Tobie, słuchać jak do mnie mówisz, patrzeć w Twe radosne oczka i na ten śliczny uśmiech :) Zapamiętuje każdą taka chwilkę, każda z nich tak cenna.. A Ty jesteś najcenniejszym mym Skarbem.. :**
Nasza wspaniała telepatia kolejny raz nas zaskoczyła :) niesamowite uczucie :D
Jutro ostatnia rehabilitacja, miejmy nadzieje, że choć troszke lepiej będzie teraz z kolankiem.. Póki co mniej boli, co mnie cieszy.. Pora zabrać się za ząbka..
Kaś ucieka do łóżeczka.. Porozmyślać, powspominać, pomarzyć..

czwartek, 12 kwietnia 2007

Czas zacząć...

Pora już dość późna jak na Kaś, więc słów tylko kilka, żeby móc już powiedzieć 'pierwsze koty za płoty' i w kolejne dni pisać kolejne noteczki ;) Kolejny dzionek pozostaje wspomnieniem - dzionek pełen uśmiechu i radości, która zagościła w Kasiowej duszyczce po wczorajszym miluteńkim spotkanku z Rafałkiem :) Rehabilitacja na kolanko, wyprawa do 'ukochanego' urzedu pracy i mały wypad do Paulinki na chwil kilka. Warto z pewnością zaznaczyć fakt dodania kolejnych słówek na stroneczke i zakup telefoniku - wciąż nie wierze, że wkońcu się udało ;) Jutro wcześnie trzeba wstać więc... DOBRANOC :)