sobota, 28 lipca 2007

Nasze dni...

Po dwóch tygodniach tęsknoty dane nam było spędzić kilka naprawdę wspaniałych i godnych zapamiętania dni.. Dni, które napewno pozwoliły nam się jeszcze lepiej poznać, dni, które zbliżyły nas do siebie.. Niezależnie od tego, co robiliśmy w każdej z tych chwil czułam się wyjątkowo, tak dobrze, bo po prostu wiedziałam, że jesteś obok.. Gdy się przytulaliśmy czułam Twe ciepło i bicie Twego kochanego serduszka, gdy rozmawialiśmy czułam, że jest ktoś, kto dzieli ze mną radości i smutki, kto chce rozwiązywać ze mną problemy dla naszego dobra, gdy graliśmy w państwa miasta czy fortunę cieszyłam się, że możemy się razem bawić, gdy spałam czułam, że czuwasz nade mną i nie pozwolisz by stało mi się coś złego.. Gdy jesteś przy mnie świat wokół zamiera, a ja odzyskuje wewnętrzny spokój, a na twarzy pojawia się taki szczery uśmiech.. Jestem tak bardzo szczęśliwa.. I to właśnie dzięki Tobie Rafałku.. :**

piątek, 20 lipca 2007

Magiczny rok..

20.07.2006 - 20.07.2007
.. najcudowniejszy okres w mym życiu..

Żadne słowa nie wyrażą co czuje me serce.. To rok temu podarowałeś mi najcenniejszy skarb jaki mogłam sobie wymarzyć - kluczyk do Twego serca.. Dostrzegłeś we mnie to, czego inni nie widzą.. Od tej chwili czuje się najszczęśliwszą dziewczynką pod słońcem.. Twa miłość zamienia mój świat w kolorowy, słoneczny ogród.. Każdym słowem i gestem sprawiasz, że czuje się wyjątkowo, jak mała królewna.. Każdego dnia pragnę Cię poznawać.. Chcę żyć tylko z Tobą i dla Ciebie.. Kocham Cię całym mym sercem, najpiękniej jak umiem.. :**

Happy Birthday.. :)

Rafałku, Ty wiesz, że całym sercem chce dla Ciebie wszystkiego co najlepsze.. W dniu Twych urodzin życzę Ci, aby każdy następny dzień przynosił Ci wiele zdrowia i sił, radości, sukcesów i miłości, aby otaczali Cię tylko życzliwi i przyjaźni ludzie, abyś pomimo upływu czasu nigdy się nie zmieniał i zawsze pozostał tak jak teraz - uśmiechnięty i kochany!

sobota, 7 lipca 2007

Warzenko..

07-20.VII.2007 - Warzenko
Miejsce, do którego mam wielki sentyment.. Gdyby nie Warzenko nie byłoby nas dziś.. Nie byłabym najszczęśliwszą dziewczynką pod słońcem.. Dlatego zawsze chętnie tam powracam.. Bo to tam zaczęła się najpiękniejsza historia w mym życiu..
Założenia na te 2 tygodnie: Odpoczywam od codzienności i odreagowywuje ostatnie stresy.. Daje z siebie jak najwięcej, by dać radość i uśmiech dzieciom..
Tęsknie.. I choć ciałem się oddale, to sercem w każdej chwili będe przy Tobie..
Pamiętaj o sznureczku ;)
Kocham Cię Najdroższy.. :***

czwartek, 5 lipca 2007

Pożegnanie..

W sobotę wyjazd, jednak już dziś musiałam się pożegnać z moim kochanym Rafałkiem.. Dwa tygodnie bez Ciebie mój Skarbusiu.. Już tęsknie.. Wiem jednak, że zawsze gdy zamknę oczka będziemy razem.. Przed mymi oczkami wciąż będę miała Twą buźkę z cudownym uśmiechem i ślicznymi oczkami, w których jaśnieje ciepłe światełko.. A Twój głosik pomoże przetrwać.. I wrócę, bo wiem, że będziesz tęsknił, że będziesz na mnie czekał..

poniedziałek, 2 lipca 2007

Wakacje.. :-)

Choć nie ma jeszcze wyników ostatniego, sobotniego egzaminku to letnią sesje egzaminacyjną mogę uznać za zakończoną :) Pierwsze cztery egzaminki zaliczone bardzo pozytywnie, a jeśli chodzi o ten ostatni to również jestem dobrej myśli :) Także Kaś ma WAKACJE :) Ach szybko ten pierwszy rok studiów minął.. Póki co nie żałuje..
Wakacje rozpoczęte po prostu wspaniale.. :) Cudowny sobotni wieczór spędzony z mym ukochanym chłopczykiem.. Żadne słowa nie opiszą tego co czuje moje serce.. Twoja obecność w mym życiu tak wiele dla mnie znaczy.. Nie wiedziałam, że umiem tak bardzo kochać.. A to właśnie Ty mnie tego nauczyłeś.. Kochać i być kochaną.. Najpiękniejsze co mnie w życiu spotkało..
Tegoroczne wakacje są inne niż wszystkie dotychczasowe.. Choć czasem z chęcią by się poleniuchowało to pracy z małymi szkrabami nie przerywam, bo wiadomo, że pieniążki są potrzebne.. Ruszają przygotowania do sobotniego wyjazdu do Warzenka, choć wiem, że pracy będzie dużo, to potrzebuje tego wyjazdu, by w pewnym sensie odpocząć.. Tylko, że ja już na samą myśl tęsknie..
Zmęczenie mnie nie opuszcza, więc kończę pisanie i uciekam do łóżeczka.. By położyć główkę na podusi, otulić się kołderką, przytulić zielonego, zamknąć oczka i myśląc o Tobie ujrzeć Twą rozpromienioną buźkę i razem z Tobą udać się w podróż w mych snach.. Dobranoc :)
A tak BTW na stoliku w wazoniku śliczna różyczka, w rameczce nasze zdjątko.. Trzeba się cieszyć z wszystkich drobiazgów, bo tak naprawdę wiele znaczą..