niedziela, 29 kwietnia 2007

Po dość długiej nieobecności..

Kaś już zmęczona, a jutro trzeba wcześnie wstać, jednak już ponad tydzień czasu nic tu nie naskrobałam(mimo, że zabierałam się kilka razy) dlatego teraz choć słów kilka przed pójściem spać..
Pierwszy tydzień opieki nad Martusią za mną.. Dziewczynka bardzo fajna :) Od jazdy wózeczkiem woli samodzielnie dreptać, nawet tyłem chodzi ;) lubi zabawy piłeczkami, przyklejać na karteczke naklejeczki a później je przeklejać w inne miejsca, oglądać książeczki ze zwierzątkami i częściami ciała, a co za tym idzie w pierwszym przypadku, gdy widzi małpke drapie się po główce, a gdy nietoperza obraca książkę do góry nogami, bo przecież coś jest nie tak ;) w drugim przypadku natomiast pokazuje gdzie ma oczka, nosek, uszka, brzuszek, stópki, lubi pieski, więc gdy widzi jakiegoś na spacerku wpatruje się w niego jakby zwierzaczek ją zaczarował, lubi bawić się moimi koralikami i strzelać mi nimi w szyjke, a ostatnio mało nie rozerwała mi uszka bawiąc się moimi kolczykami ;) Słodkie dziecko :-) Zadowolona jestem z pracy z nią..
Piękny weekend za mną.. Cudowny czas.. I to wszystko za sprawą jednego chłopczyka.. Ach Rafałku.. Żadne słówka nie wyrażą tego co czuje.. Ty wsłuchując się w bicie mego serca, patrząc w me oczka czujesz to najlepiej.. Zachowam te chwili we wspomnieniach tylko dla nas..
Jestem szczęśliwa.. Nawet łezki szczęścia popłynęły po policzkach.. Tak się cieszę, że jesteś..
Dziękuję..
W domu pusto, cicho, ciemno.. Kaś ucieka spać.. Kolorowych snów.. :)

piątek, 20 kwietnia 2007

Very valuable day..

To już dziewiąty 20ty.. Pamiętam tamten lipcowy dzionek.. Tak wiele zmienił.. Sprawił, że Kasia z dnia na dzień staje się coraz szczęśliwszą dziewczynką, z takim prawdziwym, szczerym uśmiechem na twarzy i ogromną radością w środeczku.. A przede wszystkim z sercem pełnym miłości.. Otrzymałam kluczyk do cudownego, kochającego serduszka chłopczyka, który jest najcenniejszym Skarbem w mym życiu.. Warto żyć wiedząc, że ma się dla kogo..
Wczoraj udało się wyrwać na kilka godzinek na przepustke Jane :) Milutko spędza się czas z tą dziewczyneczką, od której bije tak wiele pozytywnej energii.. To tak piękne uczucie w serduszku, gdy widzi się taki promienny uśmiech na jej buźce, który jest podziękowaniem za to co się dla niej robi.. Cieszę się, że poznałam taką istotkę..
Od poniedziałku Kasia będzie się opiekować małą Martusią :) Kolejne doświadczenie w pracy z dzieciaczkami z pewnością się przyda.. Tylko 3 godzinki dziennie, ale zawsze coś.. Wpadnie troszke pieniążków do portfelika i nie będe już słuchała, że nic nie robi. A i radości przy tej pracy napewno nie zabraknie, bo to taki fajny mały szkrabek ;)
Weekend w szkole więc pora na dobranoc się zbliża..

czwartek, 19 kwietnia 2007

Special for You.. ;-)

Kaś dziś to właściwie takie chodzące zwłoki, ale na prośbe mojego kochanego chłopczyka, specjalnie dla Ciebie Rafałku, naskrobie słów kilka..
Udało się zamienić słów kilka z Agnieszką :) Fajniutko było usłyszeć ten Jej głosik, porozmawiać o tym co u każdej z nas się dzieje.. I pojawiła się mała iskierka nadziei na małe spotkanko w najbliższym czasie, oby te plany udało się zrealizować..
Udało się też sprawić małą niespodzianke Janeczce :) Ciesze się bardzo, że się ucieszyła.. To miłe uczucie czerpać radość z dawania..
Stroneczke odwiedziły pierwsze osóbki i jak widać po ich wpisikach w księdze gości podoba im się zielony zakątek Kaś :) bardzo mnie to cieszy, a jednocześnie dzięki tym słówkom ja ciesze się ze stroneczki coraz bardziej..
Tęsknie.. tak bym chciała być przy Tobie.. wtulić się tak mocno w Ciebie, gdy boli (tak jak dziś rano).. tak bym chciała przytulić Cię, pogłaskać po główce, gdy smuteczki ogarniają Twą duszyczke.. A moge tylko sercem i myślami być przy Tobie.. I jestem, calutki czas.. A gdy słysze Twój głosik w słuchaweczce odrazu lepiej, cieplej w środeczku, tak radośniej.. ach..
Pora spać.. Wiem, że gdy zamkne oczka będziesz tuż obok mnie..

poniedziałek, 16 kwietnia 2007

Jest radość.. :-)

Dzisiejszy dzień przyniósł niejeden powód do radości.. Udało się posprzątać w szafeczce, do której zakradł się już spory nieporządek.. Przyszła paczuszka z telefonikiem :) Zabaweczka na najbliższy czas jest ;) I teraz już moge powiedzieć na podstawie dzisiejszej rozmowy z Rafciem, że zestaw słuchawkowy w telefonie to wspaniała rzecz :) Wielki uśmiech pojawił się na twarzy po odczytaniu mesika od Agnieszki - mają nowy telefonik w Toruniu i wkońcu będzie można zadzwonić i porozmawiać, bo w tych kilku słowach w mesiku tak trudno opisać to co się dzieje na codzień, to co się czuje, co się myśli.. Brakuje mi jej tutaj w Gdańsku, tęsknie i tak bym chciała się spotkać choć na kilka chwil.. Także dziś Kasiowa stroneczka wyszła na światło dzienne i można ją odwiedzać, mam nadzieje, że się spodoba.. Jeszcze raz dziękuje Rafałku za tą stronke.. :**

niedziela, 15 kwietnia 2007

15sty...

Nigdy nie zapomne tamtego sierpniowego dnia.. W pierwszej chwili myśl 'dlaczego akurat ja?', zmagania sie z namiocikiem, co nie było łatwe, ale się udało :) Pamiętam tamte rozmowy, tamten uśmiech, pamiętam jak mój humorek się zmienił w pozytywnym kierunku :) Bardzo mile spędzony czas, który już na zawsze pozostanie w naszej pamięci.. Warzenkowski amorek już wtedy wiedział co robi :D
I dzisiejsze popołudnie milutko spędzone z Rafałkiem :) Cudownie zapomnieć o szarej rzeczywistości i cieszyć się chwilą.. Cudownie jest być przy Tobie, słuchać jak do mnie mówisz, patrzeć w Twe radosne oczka i na ten śliczny uśmiech :) Zapamiętuje każdą taka chwilkę, każda z nich tak cenna.. A Ty jesteś najcenniejszym mym Skarbem.. :**
Nasza wspaniała telepatia kolejny raz nas zaskoczyła :) niesamowite uczucie :D
Jutro ostatnia rehabilitacja, miejmy nadzieje, że choć troszke lepiej będzie teraz z kolankiem.. Póki co mniej boli, co mnie cieszy.. Pora zabrać się za ząbka..
Kaś ucieka do łóżeczka.. Porozmyślać, powspominać, pomarzyć..

czwartek, 12 kwietnia 2007

Czas zacząć...

Pora już dość późna jak na Kaś, więc słów tylko kilka, żeby móc już powiedzieć 'pierwsze koty za płoty' i w kolejne dni pisać kolejne noteczki ;) Kolejny dzionek pozostaje wspomnieniem - dzionek pełen uśmiechu i radości, która zagościła w Kasiowej duszyczce po wczorajszym miluteńkim spotkanku z Rafałkiem :) Rehabilitacja na kolanko, wyprawa do 'ukochanego' urzedu pracy i mały wypad do Paulinki na chwil kilka. Warto z pewnością zaznaczyć fakt dodania kolejnych słówek na stroneczke i zakup telefoniku - wciąż nie wierze, że wkońcu się udało ;) Jutro wcześnie trzeba wstać więc... DOBRANOC :)