Pierwszy egzamin praktyczny na prawo jazdy zakończony wynikiem negatywnym.. Smutno.. Ale świat się nie wali, nie ja pierwsza, nie ostatnia.. Dla mnie największym sukcesem jest pokonanie swego potwornego strachu przed samochodem.. Usiadłam za kierowniczką i spodobało mi się.. Gdy jadę tramwajem lub autobusem i wpatruje się przez okno na pędzące ulicami samochodziki chciałabym móc znaleźć się wśród nich.. Kolejna próba 9 listopada.. Nie poddam się.. Za daleko zaszłam.. Ucierpi na tym tylko mój portfel, moje nerwy i biedny Rafcio, któremu będę dalej marudzić.. Za wsparcie, za wiarę, za trzymanie kciuków dziękuje.. Tobie Kochanie przede wszystkim.. :*
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz