To już dziewiąty 20ty.. Pamiętam tamten lipcowy dzionek.. Tak wiele zmienił.. Sprawił, że Kasia z dnia na dzień staje się coraz szczęśliwszą dziewczynką, z takim prawdziwym, szczerym uśmiechem na twarzy i ogromną radością w środeczku.. A przede wszystkim z sercem pełnym miłości.. Otrzymałam kluczyk do cudownego, kochającego serduszka chłopczyka, który jest najcenniejszym Skarbem w mym życiu.. Warto żyć wiedząc, że ma się dla kogo..Wczoraj udało się wyrwać na kilka godzinek na przepustke Jane :) Milutko spędza się czas z tą dziewczyneczką, od której bije tak wiele pozytywnej energii.. To tak piękne uczucie w serduszku, gdy widzi się taki promienny uśmiech na jej buźce, który jest podziękowaniem za to co się dla niej robi.. Cieszę się, że poznałam taką istotkę..
Od poniedziałku Kasia będzie się opiekować małą Martusią :) Kolejne doświadczenie w pracy z dzieciaczkami z pewnością się przyda.. Tylko 3 godzinki dziennie, ale zawsze coś.. Wpadnie troszke pieniążków do portfelika i nie będe już słuchała, że nic nie robi. A i radości przy tej pracy napewno nie zabraknie, bo to taki fajny mały szkrabek ;)
Weekend w szkole więc pora na dobranoc się zbliża..

1 komentarz:
Ja chcialem tylko nadmienic, iz to wszystko glownie za sprawa pewnego spojrzenia, skierowanego w moja strone ;)
Jak juz ustalilismy w dniu dzisiejszym, wroc, wczorajszym, Kasia robi na codzien bardzo duzo, w przeciwienstwie do innych stworow ;) Powodzenia z Martusia ;)
P.S. Misiaki sliczniusie
Prześlij komentarz